» Blog » Pyrkon 2008
31-03-2008 20:07

Pyrkon 2008

W działach: Konwenty | Odsłony: 5

Podróż

Standardowo, już w pociągu była świetna zabawa - podróż ok. 3h do Poznania ze Szczecina minęła dość szybko, a to za sprawą świetnych ludzi, z którymi miałem przyjemność jechać (40i4 team oraz DE, Halfing z SBFu, Mamut i Leszek). Wyjęliśmy kapelusze i zaczęliśmy robić sobie sesję fotograficzną, także było zabawnie.

 

Początek
Byliśmy dość wcześnie na miejscu i jak rok temu odebrał nas znajomy z forum ŚGK (wielkie dzięki Guldan!). W szkole byliśmy po 10, więc pomogliśmy nieco organizatorom w przygotowywaniu szkoły do konwentu. Potem zajęliśmy klasę w drugiej szkole, gdzie 3/4 zajmowali ją ludzie ze Szczecina, więc sami swoi. Tym razem nocleg był w szkole obok (tzw. budynek B), który znajdował się jakieś 100 metrów od budynku A, gdzie były wszystkie atrakcje. Trochę irytujące było chodzenie w tą i we w tą, ale było tyle ludzi, że innego wyjścia raczej nie było.

 

Program i atrakcje
Tych była masa. Wszystkie bloki programowe były wypchane najmocniej jak się dało, przez co wiele fajnych punktów programu się na siebie nachodziło, ale to odwieczna bolączka praktycznie każdego konwentu (chyba, że to Teleport). Mnie interesowały głównie konkursy i wieczorem LARPy. Na konkursach w których brałem udział mocno się zawiodłem - odnosiło się wrażenie, że mamy do czynienia z pytaniami odnośnie tego co lubi prowadzący i pokazujący jaki to mamy marny poziom wiedzy sobą reprezentujemy. Już pal licho o które konkursy mi chodzi, bo za dużo ich było, ale następnym razem na pewno w sali konkursowej zbyt długo nie zagoszczę. Inaczej miała się sprawa z LARPami - tutaj w szczególności wyróżniał się Wielosfer z Wrocławia, których "15 pogrzebów w Dodge City" oraz "W Górach Szaleństwa" będę naprawdę dobrze wspominał. Miałem świetne role, ludzie również w miarę dopisali, natomiast organizatorzy przygotowali rozbudowaną fabułę oraz różne przerywniki i smaczki, które nie pozwalały się nudzić ani na chwilę. Pojedynki na pistolety kapiszone, gra w pokera czy wieczorek poetycki w pierwszym LARPie i niesamowity klimat zaszczucia i przetrwania w drugim. Jeśli zobaczycie gdzieś, że Wielosfer robi LARPa, to się nie wahajcie i idźcie, bo warto.
Program literacki był natomiast tak wypchany, że w każdej chwili znajdowałem coś ciekawego dla siebie.

Minusy
Te i też były, mimo że Pyrkon 2008 uważam za jeden z lepszych konwentów na jakich byłem. Niestety toalety w budynku B były w opłakanym stanie. Ubikacje zapchane i brudne, umywalki tak samo. Lepiej wyglądało to w budynku A, ale nie ma się co dziwić - w końcu tam akurat nie było noclegów. Działały prysznice i były zaznaczone w informatorze, więc jak ktoś chciał się porządnie umyć, to mógł iść skorzystać. Wiadomo natomiast, że w nocy do niego były najmniejsze kolejki. Dodatkowo niektórzy ludzie byli strasznie irytujący, którzy nie wiedzieli kiedy w nocy powiedzieć sobie stop z piciem.

Takie tam

 

Furorę robił nasz totem w Jungle Speed/Prawo Dżungli, który był duży, czarny i śliski w dotyku ;) Konwentowicze byli rozbawieni i pstrykali wiele fotek. Co jeszcze? Podobno było prawie 2 tys. osób i to się odczuwało - prawie wszystkie sale prelekcyjne w piątek i sobotę były zapełnione - jak ktoś się spóźnił to mógł się liczyć z tym, że praktycznie nie uda mu się zająć żadnego miejsca (nawet na ziemi!). Podobnie było na konkursach i LARPach - na tych ostatnich trzeba było losować kto zagra, a kto nie, gdyż było zbyt wielu chętnych. Po korytarzach kręciło się naprawdę masa ludzi, a w przejściu przy akredytacji prawie zawsze było tłoczno. Tłum dopiero zmalał w niedzielę i niestety odbiło się to na niektórych prelekcjach i LARPach, gdzie już nie było chętnych. Jeśli chodzi o okolicę, to może wygląda ona dość niebezpiecznie, jednak jakiś dresów w okolicy nie uświadczyłem. Między jednym, a drugim budynkiem co chwilę szła masa ludzi, nawet w nocy. W pobliżu stoi Biedronka, więc można było się zaopatrzyć w jakieś artykuły spożywcze.

I na koniec
Było świetnie i za rok znów przyjadę. Wszelkie plusy przesłoniły mi minusy i w sumie kończę już tę nieco przydługą relację :) Do zobaczenia za rok.

Pozdrowienia dla:
- ekipy 40i4 z którymi zawsze się świetnie bawię :)
- Mamuta, De, Borysa i Leszka za wspólną podróż pociągami i świetną atmosferę,

- Manii za to, że była i dodatkowo wzięła udział w LARPie :)

- Zedda i pani Zeddowej - obiecuję, że kiedyś napewno nauczę Was grać w Arkham Horror,

- Iman i Czyżyka oraz ich ekipy,

- Fingrina i Ad.ryna za wspólne pogawędki o LARPach i nie tylko na stołówce,
- Michała Mirskiego i jego dziewczyny za pogawędkę,
- Ducego, który do mnie zadzwonił ;)
- Urka, który dał podał mi rękę na zakończenie konu :P
- ludzi z Poltera, z którymi nie miałem okazji zamienić słowa i pójść na piwo (wybaczcie, LARP wzywał :P),
- Dla wszystkich o których teraz zapomniałem.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie rozumiem. Było brudno, trudności z umyciem się, orgowie nie potrafili upilnować nawet nie tego, by nie chlano, a także tego, by choć chlano kulturalnie.

Mimo to "konwent był fajny, za rok przyjadę". Rozumiem ogromny program, rozumiem 2 tysie ludzi. Ale nie można tego w normalnych warunkach? Wtedy byłby już naprawdę dobry konwent. A tak, przekonuję się tylko o tym, że Pyrkon mógłby być świetny, ale nie był.
31-03-2008 20:16
15939

Użytkownik niezarejestrowany
    Buki
Ocena:
0
... KNK i nie ma bata :D. Dobra relacja.

Kastor nie marudź, spartańskie warunki konwentowe to norma na wielu konwentach :)

Jak dla mnie zarąbisty konwent. Widziałem co nieco na początku od strony organizatorskiej i muszę powiedzieć, że chłopaki i dziewczyny radziły sobie elegancko z natłokiem ludzi.
31-03-2008 20:20
bukins
   
Ocena:
0
Nie rozumiem. Było brudno, trudności z umyciem się, orgowie nie potrafili upilnować nawet nie tego, by nie chlano, a także tego, by choć chlano kulturalnie.

Mimo to "konwent był fajny, za rok przyjadę"


Bo jestem w stanie się umyć w umywalce i nie marudzić? Mnie po prostu nie rusza to, że łazienki szkolne są usyfione, bo nie potrafię sobie wyobrazić że ok. 2 tys ludu potrafi zachować czystość.
31-03-2008 20:35
bukins
    Kultura
Ocena:
0
Usunąłem jeden komentarz, który był dość nieprzyjemny i z góry mówię, że będę usuwał jakiekolwiek niekulturalne komentarze.
31-03-2008 21:14
~Ziolo

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dzieki wielkie za wyroznienie i ciesze sie, ze nasze LARPy Ci sie podobaly. Mam nadzieje, ze spotkamy sie jeszcze wielokrotnie na innych :)
31-03-2008 21:56
Case
   
Ocena:
0
"15 morderstw w Dodge City" - to było 15 pogrzebów Buku :]
No i potwierdzam, ze konwent był pierwsza klasa. :>
31-03-2008 21:58
Urko
   
Ocena:
0
Ja także pozdrawiam, oby następnym razem pogawędka potrwała dłużej ;)
31-03-2008 22:05
senmara
   
Ocena:
0
- ludzi z Poltera, z którymi nie miałem okazji zamienić słowa i pójść na piwo (wybaczcie, LARP wzywał :P)

nawet sie nie zobaczyliśmy :)

Dodam jeszcze, ze nie było problemów ze zdobyciem wyświetlacza do prelekcji, sprzęt szybko sie dogadał z lapem i techniczni byli bardzo w porządku.

I fajnie, ze były sklepy z koszulkami, kolczykami i różnymi takimi
31-03-2008 22:36
~JoAnna

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Odkąd w 2004 atakujące dresy zderzyły się dwiema drużynami średniowiecznymi, które na okrzyk "Naszych biją!" wyskoczyły oknami, omijają Pyrkon szerokim łukiem ;) Może się dowiedziały, że jeden z wyskakujących jest teraz koordynatorem całości?
Poza tym, Bukins, jak śmiał podobać Ci się usyfiony konwent, nienormalne warunki oraz niekulturalne chlanie? Ty jakiś dziwny jesteś... (no nie mogłam się powstrzymać, przepraszam...)
01-04-2008 02:11
sethisse
    Kastorku
Ocena:
0
jakoś dziwnym trafem nie zauwazylam Cie wsrod uczestnikow? Czyzbys wypowiadal sie na temat konwentu na ktorym nie miales okazji sie pojawic? Moj Drogi, faux pas, bo ja oceniam program tej Imprezy i przede wszystkim Towarzystwo na niej zebrane naprawdę wysoko. Organizatorzy dołożyli starań, żeby wszystko kręciło się możliwie sprawnie i starali się być wszędzie, gdzie ich potrzebowano. Kwestii sanitariatów dla 2000 osób i tak nie udaje się zazwyczaj rozwiązać bezboleśnie, więc...wychodzi na to, że najzwyczajniej w świecie marudzisz. Konwent dobry był. I kropka.
01-04-2008 13:11
Gilbert
   
Ocena:
0
konwent dobry, larp pierwsza klasa, aczkolwiek trochę przykrótki, przez co zakończenie dosyć chaotyczne. Z miłą chęcią odnajdę mgka by poznać całą tą historię.

pozdrawia jeden z ocalałych lotu w góry szaleństwa ;)
03-04-2008 21:43
~Pobortza

Użytkownik niezarejestrowany
    ech...konwent
Ocena:
0
rany koguta, Kastor! Sugeruję zrobic ściepę fandomową i wykupic Ci miejsce w hotelu na następny Pyrkon! Będziesz miał prysznic i kibelek na miejscu, czyściutki (no chyba że wypuścić pawia, o ile jakowegos przywieziesz ze sobą).
Matko - nie można było upilnować uczestników, co przeholowali w piciu... Na Euroconie/Polconie/Baltkonie 2000 (w skrócie Erratconem zwanym) organizatorzy nie dopilnowali Sapkowskiego, który przepił obu swoich stróży i rano był na totalnym autopilocie....
JoAnna - to od którego Pyrkonu jestem Troskliwym Misiem? 2002 czy właśnie 2004?
Aha, Kastor - ja mam 30 lat i jak na pół-orga pół-program przystało spałem na podłodze i myłem się w umywalce...
04-04-2008 01:58
starlift
    ej,
Ocena:
0
nie spotkaliśmy się. :/ wtopa trochę.
04-04-2008 16:05
Urko
   
Ocena:
0
Właśnie, starlift! W ogóle się nie pochwaliłeś ni nic, że będziesz ;).
04-04-2008 16:17
bukins
    Odpowiedzi zbiorcze
Ocena:
0
Dzieki wielkie za wyroznienie i ciesze sie, ze nasze LARPy Ci sie podobaly. Mam nadzieje, ze spotkamy sie jeszcze wielokrotnie na innych :)

No ba - na pewno będzie okazja pograć i coś wspólnie przygotować :)

nawet sie nie zobaczyliśmy :)

U mnie to chyba ostatnio staje się standardem, że trafiam na ludzi w każdym możliwym miejscu, tylko nie na konwencie ;)

JoAnno, anegdotkę z dresami i wojami opowiadałem moim znajomym chyba z setki razy ;)

nie spotkaliśmy się. :/ wtopa trochę.

Ojjj. A gdzieś ty się uchował? No nic, odkładamy spotkanie na jakiś kolejny konwent ;)
04-04-2008 16:32
~Fingrin

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Było krótko Gilbercie bo nam orgowie za mało czasu dali i musiałem zakończyć larpa.
Historię chętnie opowiem, na gg czy na żywo.

Cieszę się że larp się podobał. :)
07-04-2008 19:22
~Guldan

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
kurna, jak bog da a rozne inne przyjemnosci nie beda pochlaniac morza pieniedzy to moze i ja w przyszlym roku sie pojawie?
10-04-2008 15:00

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.