» Blog » Akademik #1
04-11-2006 15:29

Akademik #1

W działach: Prywatnie | Odsłony: 3

Akademik #1
Tą notką rozpoczynam pewien cykl opowieści akademicko-studenckich, bo jak wiadomo - w akademikach dzieje się bardzo wiele. Ale czy napewno tak jest? :> Zacznijmy może od sprawy podstawowej czyli... Pokój Tak się składa, że mieszkam chyba w najmniejszym pokoju 3-osobowym w całym akademiku. Owa "trójka" jest mniejsza niż niejedne "dwójki" w innych akademikach, ale cóż - los bywa okrutny. Pokój jest całkowicie zastawiony różnymi rzeczami:
  • biurko z komputerem
  • lodówka o wielkości szafy
  • telewizor stojący na lodówce (nie dało się go nigdzie wcisnąć)
  • konsola PS2
  • dwie szafy i duży regału
  • stół na "środku" pokoju
  • bodaj cztery półeczki
  • trzy łózka
Wygląda to w taki sposób, że każde wolne miejsce jest zajętę czymś "przydatnym" co oznacza, że już jakiekolwiek przemeblowania nie wchodzą w grę. Drzwi od pokoju ledwo się otwierają, ale naszczęście da się wejść do pokoju ;) Jest problem z wietrzeniem pokoju, gdyż nie ma w nim okien (sic!). Nie myślcie, że żyję w zamurowanym pokoju, co to, to nie! Posiadam olbrzymi balkonik, na który mogą, choć wcale nie muszą, wcisnąć się dwie osoby. Żebyście wiedzieli, ile się natrudziłem, by owy balkon dało się otwierać... W każdym razie o takim luksusie (posiadanie balkonu) wiele osób może pomarzyć, więc w sumie nie jest tak źle ;) Kolejny plus jes taki, że nie trzeba się martwić o zimno w pokoju. Wyobraźcie sobie małą przestrzeń, a w niej trzech facetów + kilka osób regularnie odwiedzających owe pomieszczenie. Wiąże się to z tym, że nawet kaloryfera nie trzeba włączać ;) Gorzej, jak komuś zachce się... wiadomo co ;) A teraz rzecz niesamowita - w moim wspaniałym pokoju da się zrobić 2-3 kroki w przód i w tył! Tak, tak - czasem trzeba wstać od komputera i rozprostować kości... W następnym odcinku przekażę Wam całą prawdę o moich... lokatorach! Na załączonym obrazku widać mój akademik od "złej strony", gdyż mój balkonik znajduje się po prawej stronie i wychodzi na bardzo ruchliwą ulicę, więc o jakiejkolwiek ciszy mogę pomarzyć
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Ra-V
    ...
Ocena:
0
Jakbym byl wredny to bym napisal, ze sam tego chciales wiec nie narzekaj.
06-11-2006 19:43
bukins
   
Ocena:
0
Ej no, to było pisane z przymrużeniem oka.
06-11-2006 19:46
Ra-V
    Pff
Ocena:
0
Jak byles w domu w ogole poruszyles ten temat? Bo sie nie odzywasz, jakbys sie ukryl przed nami.
06-11-2006 19:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.